7-8-9 sierpnia 2009 r.

Trzy wystawy w Druskiennikach na Litwie

Nasze wyniki:
Dzukija Summmer - ROCHEBY NORIA - klasa championów - ocena doskonała Druskinnikai Cup - ROCHEBY NORIA - klasa championów - ocena doskonała, IV lokata Specjalistyczna Wystawa Retrievera - ROCHEBY NORIA - klasa championów - ocena doskonała

Bardzo miło wspominamy ubiegłoroczny wyjazd do Wilna - sukces Roszki na wystawach i zwiedzanie miasta. Pomimo, że to dla nas bardzo daleko, w tym roku także postanowiliśmy wybrać się na Litwę. Tym razem letnie wystawy zorganizowano w Druskiennikach, kurorcie słynnym już przed wojną i ulubionym miejscu wypoczynku Józefa Piłsudskiego. Takie wyjazdy to nasze małe wakacje, które możemy realizować dzięki pomocy córki Kasi i sąsiada Pana Wiesia, którzy opiekują się pozostawioną w domu psią gromadką.

W drodze na Litwę zatrzymaliśmy się w Kuklach, malowniczo położonych na skraju Puszczy Augustowskiej nad brzegiem pięknego dużego jeziora Pomorze, połączonego rzekami z trzema innymi jeziorami, stanowiącymi strefę ciszy. Mieliśmy jeden dzień relaksu przed wystawowym maratonem. Ćwiczyliśmy z Roszką tropienie, aporty z wody, zwiedzaliśmy Sejny i okolice. Wystawy tym razem bez sukcesów - oceny doskonałe i raz IV lokata. Konkurencja duża, w tym psy z Polski, Litwy, Rosji, Finlandii, Łotwy, Estonii i Ukrainy. Nasi wschodni sąsiedzi mają coraz piękniejsze labradory, Prym wiodą majętni Rosjanie, którzy sprowadzają psy z najlepszych hodowli w Europie.

Wszystkie dni należały do jednej czekoladowej suczki z Rosji - VITTORI iz Doliny Solntsa, która nie tylko zdobyła trzykrotnie Zwycięstwo Rasy, ale również dwa razy pierwszą i raz drugą lokatę w Best of Group.

Pierwszego dnia na wystawie "DZUKIJA SUMMER 2009" do sędziowania zaproszono sędziego ze Szwecji - Pera Iversena, u którego Roszka zwyciężyła w klasie pośredniej na ubiegłorocznej Europejskiej Wystawie w Budapeszcie. Tym razem jednak w klasie championów ocena doskonała bez lokaty. Drugiego dnia, na wystawie "DRUSKININKAI CUP 2009" sędziował Claudio De Giuliani, który postawił Roszkę na IV lokacie. Bardzo nam się spodobał Włoch, arbiter z klasą i kulturą, tworzący na ringu atmosferę prawdziwego show. W ostatnim dniu odbyła się Specjalistyczna Wystawa Retrievera, a labki oceniał sędzia z Norwegii - Jan Roger Sauge. I u niego Roszka doskonała bez lokaty. Nasza dziewczynka niechętnie się wystawiała. Jak się okazało w dniu wyjazdu dostała cieczkę, co tłumaczy jej brak humoru. Każdy z sędziów zwrócił uwagę na nie najlepszą sierść. No cóż polskie "tropikalne lato" daje o sobie znać, ale może naszemu pieskowi z taką sierścią trochę lżej.

Jeszcze słowo o organizacji - pomimo że wystawy odbywały się na ogromnym terenie lotniska szybowcowego, to ringi były małe, a poza nimi panował ścisk. Hodowcy ze swymi wielkimi namiotami obstawili ringi tak, że zwiedzający nie mieli dojścia. Było to nawet powodem scysji pomiędzy nimi, a organizatorami, który w pewnym momencie żądali złożenia namiotów. Te incydenty na szczęście nie zepsuły ogólnej przyjaznej atmosfery. Za to sam pobyt w Druskiennikach udał się nam znakomicie. Zwiedziliśmy kurort, bawiliśmy się w parku linowym i aquaparku, pływaliśmy motorówką po Niemnie. Poznaliśmy się bliżej z sympatycznymi właścicielami, równie sympatycznego labradora Emersona Rejentówka (resCACIB w drugim dniu).