24 maja 2009 r.

Sarita BS z Grodu Hrabiego Malmesbury przybywa

Po czarną dziewczynkę zarezerwowaną u Beaty Urbańczyk-Zając pojechaliśmy rodzinnie - wraz z Kasią. Szczenięta Mamby (Gioconda z GHM) i Starmana ((Jayncourt Starman) w miniony piątek skończyły 8 tygodni. Wizyty u Beaty trwają dłużej niż planujemy - czas szybko mija na rozmowach o psach i hodowli. Z przyjemnością obejrzeliśmy tygodniowe maluchy Rudej i nowo narodzone maleństwa Amandy.

Jeszcze tylko kilka pamiątkowych zdjęć z Saritką w jej pierwszym domu i na pożegnanie machamy łapkami biszkoptowej siostrzyczce (zostaje u Beaty) i braciszkowi, który wkrótce pojedzie w daleki świat aż na Ukrainę. Sarita to z hebrajskiego księżniczka, zaś w języku hinduskim oznacza rzekę lub strumień. Wierzymy, że nasza Sarita wyrośnie na piękną i mądrą księżniczkę, a woda będzie dla niej jak dla każdego labka żywiołem.

(Skrót przy imieniu "BS" nie oznacza Banku Spółdzielczego, jak żartuje sobie Krzysztof). Saritka świetnie zniosła długą ok. 5-godzinną podróż. A w nowym domu same niespodzianki - wielki trawnik, po którym hasa się z widoczną przyjemnością i gromadka psów. Roszka przyjęła malutką otwarcie i przyjaźnie, starsze suczki póki co z rezerwą.

Noc minęła spokojnie - Saritka smacznie spała z nami w sypialni. A od pierwszego dnia oczywiście poznawanie domu i ogrodu, ale przede wszystkim zabawy.

Roszka świetnie opiekuje się maluchem - oprowadza i pokazuje świat, organizuje zabawy - już widać jaki będą tworzyły nierozłączny duet.

Beacie serdecznie dziękujemy.